niedziela, 18 listopada 2018

Sabina Jeszka - Jeśli Żyć

Gdy w dłoniach trzymasz mnie
Jak wodę, żeby nieść
I nie uronić jej
Bo cenna aż tak jest
Tak łatwo wtedy żyć
I nie bać się, że przyjdą złe dni

Ta pewność, że jest ktoś
W tym piasku ludzkich serc
Kto widzi w tobie coś
Nie tylko czegoś chce
I nie ma żadnych ścian
Nim słowa padną, wiem i ty wiesz

W oczach blask

Tak trudno tylko iść
Gdy frunąć mi się chce
Tak trudno milczeć kiedy w sercu dudni śpiew
A cień przyjazny jest
Bo chłodzi w ciepły dzień

Gdy los odmienia twarz
By zakpić sobie z nas
I prosta droga dni
Upada w przepaść lat
A wszystko to, co znasz
Ciążenia prawo poniża w dół

Nieznany dotąd ból
Nieznany dotąd żal
Najgorsze te ze słów
Nie chciałaś których znać
Zbyt szybko uczysz się
Jak twarde nawet powietrze jest

Gaśnie czas

Nie możesz nawet iść
A skrzydła łamie krzyk
Milczenie zmienia cię w kamienny uczuć wrak
A cień zaciska się
By dusić każdy dzień

Żyć, albo nie?
A jeżeli tak
W duszy na dnie
Pochowaj ten żal
Liczysz się ty
Zamieniaj w klejnoty łzy

Dziś w dłoniach trzymam się
Jak wodę, żeby nieść
I nie uronić jej
Bo wiem już czego chcę
I wiem już po co żyć
Choć jestem wodą zrodzoną łez

środa, 7 listopada 2018

BOVSKA - XYZ

Ja w domu ciebie czekam, kiedy wrócisz z daleka,
usiądziesz ze mną cicho, opowiem tobie bliskość.
Patrzysz w moje oczy - widzę świat szeroki,
co ze mną razem przemierzasz, choć czasem ciemno i przepaść

1, 2, 3 - liczę godziny i dni
4, 5 – zmieniasz fikcję w rzeczywistość
6, 7 – wciągań nosem cie jak tlen
8,9 – czuję, wiem

1, 2, 3 – rozbieram się, ty patrzysz
4, 5 = kawałek po kawałku pieść
6, 7 – wryta w pamięci twoja treść
8,9 – czuję, wiem

jeszcze nas nie rozdzielił czas
starość nie dopadła
może nam zapisany dzień, dwa?
może długie lata?
sporo wody upłynęło, bym wiedziała co do czego
póki siły staczy mi, wciąż poznaje na nowo nas

jak ocean głęboki
szukam do ciebie drogi
chce cię oswoić na później
gdy będzie jeszcze trudniej
Dziele na kawałki uwagi twej ułamki
Czuje ciała rytmy, zapisują w myśli

1, 2, 3 - liczę godziny i dni
4, 5 – zmieniasz fikcję w rzeczywistość
6, 7 – wciągań nosem cie jak tlen
8,9 – czuję, wiem

1, 2, 3 – rozbieram się, ty patrzysz
4, 5 = kawałek po kawałku pieść
6, 7 – wryta w pamięci twoja treść
8,9 – czuję, wiem

jeszcze nas nie rozdzielił czas
starość nie dopadła
może nam zapisany dzień, dwa?
może długie lata?
sporo wody upłynęło, bym wiedziała co do czego
póki siły staczy mi, wciąż poznaje na nowo nas

niedziela, 4 listopada 2018

Natalia Szroeder - Zaprowadź mnie


Zaprowadź mnie w nieznany czas
niech mieni się milionem barw
razem przez świat
ja wiem, że niestraszna żadna z dróg
Daleko stąd
podaj mi dłoń

stoję tu w kolejce znów
by otrzymać kilka rad
myśli szum
niepewny krok
i samotności cicho łka

wtedy łapie mnie gdzieś twój wzrok
wraca stabilny ląd
czuje gdy jesteś tu
tyle w sobie mam

Zaprowadź mnie w nieznany czas
niech mieni się milionem barw
razem przez świat
ja wiem, że niestraszna żadna z dróg
Daleko stąd
podaj mi dłoń

Zaprowadź mnie w nieznany czas
niech mieni się milionem barw
razem przez świat
ja wiem, że niestraszna żadna z dróg
Daleko stąd
podaj mi dłoń

ty i ja mienimy się kolorami naszych snów
ty i ja, sam dobrze wiesz
nie potrzeba dużo słów
już nie potrzeba nam ciemna noc
wraca stabilny ląd
czuje gdy jesteś tu
tyle w sobie mam

Zaprowadź mnie w nieznany czas
niech mieni się milionem barw
razem przez świat
ja wiem, że niestraszna żadna z dróg
Daleko stąd
podaj mi dłoń

Zaprowadź mnie w nieznany czas
niech mieni się milionem barw
razem przez świat
ja wiem, że niestraszna żadna z dróg
Daleko stąd
podaj mi dłoń

czwartek, 18 października 2018

Honey - Lalalove


Kolejny dzień, bez twojego telefonu.
Sama nie wiem czy zaufam jeszcze komuś.
Znów jest coś nie tak, 
znów jest coś nie tak.
Mam dosyć ciebie i twoich humorów,
tych nieustannych meczących sporów.
Nie wiesz czego chcesz,
sam nie wiesz czego chcesz.

Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas.
Czy tak wiele wymagałam,
w ślepą miłość zaplątana.
Czy żałujesz już, że nie ma nas?

Chce słyszeć la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you.
Uoooooo
Chce słyszeć la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you,
Uooooo

Patrzę w niebo, widzę spadające gwiazdy, 
Wśród nich jedną jesteś Ty, 
Nie chcę złapać Cię, 
nie,nie chce złapać Cię, 
Myślałam, że wygram walkę z przeznaczeniem, 
Teraz wiem, niczego już nie zmienię, 
Płomień w końcu zgasł, 
nasz płomień w końcu zgasł.

Ty tylko nie pomyśl, że bez Ciebie będzie mi źle, 
bo gdy patrzę teraz w lustro, uśmiecham się!

Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas,
Czy tak wiele wymagałam
W ślepą miłość zaplątana?
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?

Chce słyszeć la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you.
Chce słyszeć la la la la la la love you,.
Uoooo mów mi la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you.
Uoooo

Puste słowa, obietnice bez znaczenia.
Są bez wartości, nie mam nic do stracenia, 
bo to Twój błąd,
to Twój błąd.

Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas,
Czy tak wiele wymagałam
W ślepą miłość zaplątana?
Czy żałujesz już, że nie ma nas?

Chce słyszeć la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you.
Uoooo
Chce słyszeć la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you,
mów mi la la la la la la love you.
Uoooo

sobota, 13 października 2018

BOVSKA - Kęsy

ja w betonowym ogrodzie stoję
wyrasta z podziemi krzak
jak chwast kiełkuje mi w głowie
owocuje, nabiera barw myśl
co zatruwa krwioobieg, zamraża ruchy, łamie mi kark
gdzieś mi przepadł po drodze
wrony krakanie nie daje spać

musimy iść, zgubić się
gdzie nie znajdą nas
tańczyć jakby jutra miało nie być
musimy iść jedne dzień
jakby skończyć miało się
szybko zgasło, wiec się nie śpiesz
dawaj, bierz
chce mi się śmiać, płakać, śpiewać
z tobą całować
musimy iść, dawaj, dawaj, bierz

unoszę ciężko nad blokiem chmurę myśli czarnych jak smog
w odbiciu okna zniknąłeś, czuje mokrego betonu woń
kęs za kęsem obgryzam
miasto moje smakuje jak ty
zabiorę ciebie po drodze przypomnisz sobie po co i z kim

musimy iść, zgubić się
gdzie nie znajdą nas
tańczyć jakby jutra miało nie być
musimy iść jedne dzień
jakby skończyć miało się
szybko zgasło, wiec się nie śpiesz
dawaj, bierz
chce mi się śmiać, płakać, śpiewać
z tobą całować
musimy iść, dawaj, dawaj, bierz

musisz być, kopać twarz
w słońcu siebie grzać
śpiewać jakby to ostatni raz
musisz być, krzyczeć, śmiać się do łez
gdy nienośnie rośnie cio z podziemi krzak
musi być, kochać spać, stale w dobro grać
patrzeć jakbyś jutra miał nie widzieć
całuj się, bądź z kim chcesz
jakby skończyć miało się jutro zgasło, wiec się spiesz
wsiadaj, jedź!

musimy iść, zgubić się
gdzie nie znajdą nas
tańczyć jakby jutra miało nie być
musimy iść jedne dzień
jakby skończyć miało się
szybko zgasło, wiec się nie śpiesz
dawaj, bierz
chce mi się śmiać, płakać, śpiewać
z tobą całować
musimy iść, dawaj, dawaj, bierz

Żelka - Za Swoje

Kolejne dzień
kolejne smutne twarze
zarwana noc, pełna niepotrzebnych zdarzeń

nie ma co się tego bać
byle dojść do rana
odbijając się od ścian, jak obłąkana

szukam kluczy do swych wspomnień
gdzieś po drodze
aby przeżyć jeszcze raz
i poczuć tamten smak

wszedłem już
ale świat się nie zatrzymał
by zacząć żyć
chociaż rok, miesiąc, godzina
wykupię czek
za odrobinę szczęścia
za swoje pić, za swoje grzeszyć aż do szaleństwa

na imię mam Lepiej-Nie-Dotykać!
a nie żadna twoja kura pospolita

nie ma co się tego bać
wystarczy żebyś widział
środkowy palec stał się odpowiedzią

nie wypomnisz mi już ani centa
za swoje dzisiaj gram
bo cenę życia znam

wszedłem już
ale świat się nie zatrzymał
by zacząć żyć
chociaż rok, miesiąc, godzina
wykupię czek
za odrobinę szczęścia
za swoje pić, za swoje grzeszyć aż do szaleństwa

już wkrótce będzie za późno
goić rany na próżno
spłacać dług swój za długo
bo cen życia znam, teraz znam


wszedłem już
ale świat się nie zatrzymał
by zacząć żyć
chociaż rok, miesiąc, godzina
wykupię czek
za odrobinę szczęścia
za swoje pić, za swoje grzeszyć aż do szaleństwa

Kasia Moś - Przecież

Świat gdy pogrąża się w bezruchu
w pustynie zmienia się powili
serce trzymane na łańcuchu boli

do życia w sumie trzeba mało
garstka dobroci, szczęścia kiść
żeby się bliżej podejść dało
żeby obok siebie iść

świat ma nie tylko stronę ciemną
i może jaśniej być na świecie
zerwij ten łańcuch i chodź ze mną przecież

do życia w sumie trzeba mało
garstka dobroci, szczęścia kiść
żeby się bliżej podejść dało
żeby obok siebie iść

żeby się bliżej podejść dało
żeby obok siebie iść
żeby się bliżej podejść dało
żeby obok siebie iść
żeby się bliżej podejść dało
żeby obok siebie iść
żeby obok siebie iść