piątek, 21 sierpnia 2020

AniKa Dąbrowska - Nawet Jeśli Jutra Nie Ma

Szkoda naszych słów
Nic nie zmienią gdy
Wokół szara mgła niepotrzebnych spraw,
A gdzieś w środku my
Otwórz oczy
Nim nadejdzie blady świt
Tak po cichu
Zniknę, czy naprawdę tak ma być
Ref.: Bo nawet jeśli jutra nie ma
Nie przestanę wierzyć, będę sobą
Nawet jeśli jutro mnie zapomnisz
Wiem, warto było iść tą drogą
Skoro tak ma być
Niech już stanie się
Minie jakiś czas, minie gniewny strach
Odnajdziemy sens
Otwórz oczy
Obudź się, to tylko sen
Nigdy więcej
Nie zostawiaj tu samej mnie
Ref.: Nawet jeśli jutra nie ma
Nie przestanę wierzyć, będę sobą
Nawet jeśli jutro mnie zapomnisz
Wiem, warto było iść tą drogą
Zobacz, nadal jestem obok
Zobacz, nadal jestem obok
Ref.: Nawet jeśli jutra nie ma
Nie przestanę wierzyć, będę sobą
Nawet jeśli jutro mnie zapomnisz
Wiem, warto było iść tą drogą
Nawet jeśli jutra nie ma
Nie przestanę wierzyć, będę sobą
Nawet jeśli jutro mnie zapomnisz
Wiem, warto było iść tą drogą

środa, 12 sierpnia 2020

Alicja - Gdzieś

patrzę w niebo
kosmos milczy, chmury mkną
a ja znów zataczam krąg
idę prosto, tam gdzie kiedyś był mój dom
wdycham las, mam w ustach smog

gdzie nasze uczucie
nigdzie nie należę
i wiem, i wiem, i wiem
to nie to
po co ciągle wracam
czego sie spodziewam
choć wiem, choć wiem
czego się spodziewam


1, 2, 3 nie mam wielu żyć
Robię zwrot i doganiam czas
Słowa być będzie dobrze mi
Choćby grad odciął drogę
Znajdę swoja drogę
Gdzieś , gdzieś
Jest, jest
Gdzieś , gdzieś
Jest, jest
Gdzieś Jest
Gdzieś Jest

Patrzę w niebo, gwiazdy poprowadzą m nie
Tam gdzie chcą
Poddam się
Może nie mam wpływu na nic
Kto to wie
Wczoraj źle, jutro lżej

gdzie nasze uczucie
nigdzie nie należę
mój dom, mój dom, mój dom
jest tam gdzie ja
czuje zapach lasu w samym centrum miasta
mój dom
jest tam gdzie ja

1, 2, 3 nie mam wielu żyć
Robię zwrot i doganiam czas
Słowa być będzie dobrze mi
Choćby grad odciął drogę
Znajdę swoja drogę
Gdzieś , gdzieś
Jest, jest
Gdzieś , gdzieś
Jest, jest

Tam gdzieś jest moje miejsce
Ja wiem że lepiej będzie
Ja wiem że lepiej będzie
Jeśli tylko chce
Tam gdzieś jest moje miejsce
Ja wiem że lepiej będzie
Ja wiem że lepiej będzie
Jeśli tylko chce

1, 2, 3 nie mam wielu żyć
Robię zwrot i doganiam czas
Słowa być będzie dobrze mi
Choćby grad odciął drogę
Znajdę swoja drogę
Gdzieś , gdzieś
Jest, jest
Gdzieś , gdzieś
Jest, jest

Lanberry - Plan Awaryjny

Nie wiesz jak bardzo chciałam odbudować nas
A po drugiej stornie wciąż była twoja obojętna twarz
Jaką odpowiedź
Jaką odpowiedź
Da nam czas?
Jestem zmęczona, na ciebie chora jestem tak

Po raz ostatni daję ci w myślach miejsce
Zapętlam te lepsze chwile
Gdy blisko byłeś
I to na tyle

Chyba dosyć już mam
Tyle straconych szans
Dobrze zaczęło się, teraz w chaosie trwa
Awaryjny zawiódł plan
Ewakuacji nadszedł czas
stawiam Odważnie krok
siły w sobie już mam

znowu mi mówisz: Boże, jak możesz taka być?
Rachunek jest prosty
Nikt ci nie każe, zawsze możesz wyjść
Tyle mam w głowie
Tyle mam w głowie
Twoich rad
Jestem zmęczona za długi byłam tu i tak

Po raz ostatni daję ci w myślach miejsce
Zapętlam te lepsze chwile
Gdy blisko byłeś
I to na tyle

Chyba dosyć już mam
Tyle straconych szans
Dobrze zaczęło się, teraz w chaosie trwa
Awaryjny zawiódł plan
Ewakuacji nadszedł czas
stawiam Odważnie krok
siły w sobie już mam

Chyba dosyć już mam
Tyle straconych szans
Tak Dobrze zaczęło się, teraz w chaosie trwa
Awaryjny zawiódł plan
Ewakuacji nadszedł czas
stawiam Odważnie krok
siły w sobie już mam

sobota, 4 lipca 2020

Kaśka Sochacka - Jeszcze

Jeszcze nie chce cię widzieć
Jeszcze dookoła dym
Jeszcze wszystko możliwe
Nikt nie kłamie tak jak my

Jeszcze chce ci wybaczyć
Ciągle czekam na twój dzień
Jeszcze coś dla mnie znaczysz
Jeszcze mało o mnie wiesz

Lepiej nie igraj z ogniem
Jeszcze spali nas na proch
Lepiej daj mi zapomnieć
Albo zrób cos , powiedz coś

Jeszcze wszystko gorące
Jeszcze przyspieszony puls
Jeszcze boj się spojrzeć
Nie chce znowu tak się czuć

Chyba słońce nas spiekło
Też za blisko chciałam być
Chyba coś we mnie pękło
Nikt nie sięgnął tam gdzie ty

Przez chwile odpocznijmy tu
Przez chwile odpocznijmy tu
Popatrzymy jak się pali świat
Nie mamy się już czego bać

Jeszcze nie chce cię widzieć
Jeszcze dookoła dym
Jeszcze wszystko możliwe
Nikt nie kłamie tak jak my

Natalia Zastępa - Niech Się Stanie

Czasami się lubię
Gdy nie udaję, że wiem
Choć raz nie blefuję
Nieśmiało na próbę
Robię co tylko chcę
mówię to co czuję

i znowu, znowu
szybko dziś nie zasnę
obmyślam sposób
jak tu żyć naprawdę
spod powiek widzę
wszystko tak wyraźnie

czasami gdy nie mogę spać
wymyślamy całkiem inny świat
prawdziwszy
wiem, czego chcę
jak mam żyć
dokąd iść
czy to jawa czy to sen
nieważne już /2x
nie

zanim dzień zjawi się w mojej bajce
prę na szkło , robię dym , serca kradnę
w głowie szum
w oczach blask
niech się stanie
sen na jawie, niech się stanie

i znowu, znowu
serce bije bardziej
znalazłem sposób
jak oswoić prawdę
na pastwę nocy
rzucam się zachłannie

czasami gdy nie mogę spać
wymyślamy całkiem inny świat
prawdziwszy
wiem, czego chcę
jak mam żyć
dokąd iść
czy to jawa czy to sen
nieważne już /2x
nie

zanim dzień zjawi się w mojej bajce
prę na szkło , robię dym , serca kradnę
w głowie szum
w oczach blask
niech się stanie
sen na jawie, niech się stanie

cicho obmyślam dalszy plan
nie będę słuchał cudzych rad
będzie jak chcę, tu rządze ja

czasami gdy nie mogę spać
wymyślamy całkiem inny świat
prawdziwszy
wiem, czego chcę
jak mam żyć
dokąd iść
czy to jawa czy to sen
nieważne już /2x
nie

zanim dzień zjawi się w mojej bajce
prę na szkło , robię dym , serca kradnę
w głowie szum
w oczach blask
niech się stanie
sen na jawie, niech się stanie

Mery Spolsky - Mazowiecka Kiecka

Jesteś jak perła, nie od Lagerfelda
Perła z plastiku, z polskiego butiku
Coś o tym wiem, bo moim dniem rządzi ten sam Bałtyk
Jestem jak perła, nie od Lagerfelda
Perła z plastiku, z polskiego butiku
Coś o tym wiem, bo moim dniem rządzi ten sam Bałtyk
Tamten nie ma fal
Oni mają raj
Trochę raju daj
Bo ja nie mam nic
Tylko głupi szkic
Który mówi mi
Że jestem gwiazdą
Fiatem, a nie Mazdą
Gwiazdą z dywanu, zza oceanu
Z tą różnicą, że mój target
To czerwony carpet ze skarpet
Bo jestem gwiazdą
Fiatem, a nie Mazdą
Gwiazdą z dywanu, zza oceanu
Z tą różnicą, że mój target
To czerwony carpet z dziurawych skarpet
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę
A potem daję radę
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę
Jestem tym panem, co wozi nad ranem
Spłukane trupy i pijane dupy
Język znowu parzy w ucho
Sorry, nie umiem na sucho
Jesteś tym panem, co wozi nad ranem
Spłukane trupy, co siedzą jak słupy
Język już nie parzy w ucho
Sorry, dla mnie to za sucho i głucho
Ona krzyczy "Pas!"
Malinowy las
Ja wciąż tracę czas
Pusto w głowie mi
Zegar sobie drwi
Jak przed nosem drzwi
Ja wtedy w miasto, czuję jedenastą
Wszystkie ulice jak młode pannice
Pachną prysznicem, wkładają spódnice
Pod młodym licem zrywają martwicę
Miasto, czuję jedenastą
Wszystkie ulice jak młode pannice
Pachną prysznicem i gubią spódnice
Zalane łzami w mieście donice
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę
A potem daję radę
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę
Jest mi źle
Zabierz mnie
Pytasz gdzie
Jednak nie, jednak nie
Jednak zostać tutaj chcę
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę
A potem daję radę
Kręci się ulica Mazowiecka
Wiruje z nią moja mazowiecka kiecka
Kiedy problem jakiś mam, jadę tam, jadę

środa, 3 czerwca 2020

Sylwia Przybysz - Zobacz Moją Siłę

Jak sen był każdy dzień
Mój krzyk zaklęty w szept
Tych szans nie niosły dni
Nie wiedziałam o sobie nic

Dziś twarda jak stal
Gotowa do zmian
Gdy trzeba
Podpalę świat

Nie zatrzymuj mnie
Chcę poczuć życie od nowa
Nadszedł czas by biec
Biorę głęboki wdech

Mówili nie mam szans
Odrzucam cały strach
Dalej mimo ran
Zobacz moją siłę

Nie odstraszy czas
I niepewności stan
Krzyczę jeszcze raz
Zobacz moją siłę

Mam to, co pragnę mieć
Na nowo budzę się
Jest źle, lecz jedno wiem
Co nie zabije, wzmocni mnie

Dziś twarda jak stal
Gotowa do zmian
Gdy trzeba
Podpalę świat

Nie zatrzymuj mnie
Chcę poczuć życie od nowa
Nadszedł czas by biec
Biorę głęboki wdech

Mówili nie mam szans
Odrzucam cały strach
Dalej mimo ran
Zobacz moją siłę

Nie odstraszy czas
I niepewności stan
Krzyczę jeszcze raz
Zobacz moją siłę

Wiem, że nie będzie tak jak dawniej
Nie chcę, za siebie już nie patrzę x2

Mówili nie mam szans
Odrzucam cały strach
Dalej mimo ran
Zobacz moją siłę

Nie odstraszy czas
I niepewności stan
Krzyczę jeszcze raz
Zobacz moją siłę x2