Moje maleństwo
Kiedy ostatnio jadłaś
Twoje oczy szczypią już
Od słonych łez
I ta bezsenność
Która Cię dopadła
Będę zawsze chronić Cię
Powiedz mi co jest nie tak
Będę przy Twoim boku stać
Wiem może braknąć słów
Milczeć mogę z Tobą
Moje maleństwo
Weź głęboki oddech
Jeśli tego chcesz
Dam Ci własny tlen
Weź mego serca część
Wyciągnij z mgły odbicie swe
Wiem trudne jest to wszystko
Zrozumieć bardzo chcę
Powiedz mi co jest nie tak
Będę przy Twoim boku stać
Wiem może braknąć słów
Milczeć mogę z Tobą
Moje maleństwo
Jesteś tak czysta
Jesteś jak łza
Która spływa po policzkach
Moje maleństwo
Kiedy ostatnio jadłaś
Twoje oczy szczypią już
Od słonych łez
I ta bezsenność
Która Cię dopadła
Będę zawsze chronić Cię
Powiedz mi co jest nie tak
Będę przy Twoim boku stać
Wiem może braknąć słów
Milczeć mogę z Tobą
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwia Lipka (PL). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwia Lipka (PL). Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 sierpnia 2021
Sylwia Lipka - Maleństwo
sobota, 14 września 2019
Sylwia Lipka - Gdybyś
Gdybyś potrafił pokazać, że kochasz
Gdybyś powiedział, że lubisz mój śmiech
Nie musisz głośno, wystarczy do ucha,
Wiedziałabym wtedy, widziała w tym sens.
Strach mnie przepełnia, oczy zaszklone mam
Jedno pytanie tkwi w myślach mych
Nie chcę go zadać, lecz niech się stanie tak
Powiedz czy kochasz, czy wciąż kochasz mnie?
Wciąż nie potrafisz pokazać, że kochasz
Wciąż mi nie mówisz, że lubisz mój śmiech
Już nie chcę słyszeć, nawet do ucha
Straciłeś kogoś, kto kochał Cię
Strach mnie przepełnia, oczy zaszklone mam
Bo nadal nie wiem, czy to jakiś sens ma
Jedno pytanie jest echem w mej głowie
Czy Cię wciąż kocham, wciąż tłumię to w sobie
Nie lubię gdybać. Przepraszam, kochanie
Gdybym potrafił powiedzieć, że kocham
Gdybym powiedział, że lubię Twój śmiech
Pozwól powiedzieć, chociaż do ucha
Nie odchodź proszę, ja kocham Cię
Gdybyś powiedział, że lubisz mój śmiech
Nie musisz głośno, wystarczy do ucha,
Wiedziałabym wtedy, widziała w tym sens.
Strach mnie przepełnia, oczy zaszklone mam
Jedno pytanie tkwi w myślach mych
Nie chcę go zadać, lecz niech się stanie tak
Powiedz czy kochasz, czy wciąż kochasz mnie?
Wciąż nie potrafisz pokazać, że kochasz
Wciąż mi nie mówisz, że lubisz mój śmiech
Już nie chcę słyszeć, nawet do ucha
Straciłeś kogoś, kto kochał Cię
Strach mnie przepełnia, oczy zaszklone mam
Bo nadal nie wiem, czy to jakiś sens ma
Jedno pytanie jest echem w mej głowie
Czy Cię wciąż kocham, wciąż tłumię to w sobie
Nie lubię gdybać. Przepraszam, kochanie
Gdybym potrafił powiedzieć, że kocham
Gdybym powiedział, że lubię Twój śmiech
Pozwól powiedzieć, chociaż do ucha
Nie odchodź proszę, ja kocham Cię
czwartek, 13 czerwca 2019
Sylwia Lipka - Wbrew Pozorom
To uczucie kiedy tego chcesz
Zakryć każdą z utraconych łez
Sztuczny uśmiech zdobi bladą twarz
Nie pamiętam (co to szczęście)
I codziennie zastanawia mnie
Ile z tego jeszcze wciąż ma sens
W głowie nadal szumi lęku dźwięk
Czy się poddam...
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
Gdy naprawdę chwila ta
Tak ciężka jest, tak ciężka jest (jak głaz)
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
A ten który już tam jest
Wbrew pozorom ledwo trzyma się
Moje Serce proszę zrozum mnie
Nigdy bym nie okłamała Cię
Wkładasz uśmiech na mą smutną twarz
Wiem przy Tobie (co to szczęście)
Moje życie dzieli się na dwa
Z Tobą szczęście, (a bez Ciebie) to nie ja
Sama w domu, słyszę echo ścian
Czy się poddam...
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
Gdy naprawdę chwila ta
Tak ciężka jest, tak ciężka jest
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
A ten który już tam jest
Wbrew pozorom ledwo trzyma się
Moje myśli błądzą gdzieś
Nie ma światła, gubię się
Moje myśli błądzą gdzieś
A ja z nim gubię się
Zgubiłam miłość
Zgubiłam dbałość // x2
Proszę podaj rękę
Proszę przytul mnie
Proszę podaj rękę
Ja dziś potrzebuję Cię
Ciągle myślę jak to jest
Być szczęśliwym, nie wiem, nie
W samotności cały dzień
Tak ciężko jest, tak ciężko jest
Ciągle myślę jak to jest
Być szczęśliwym, nie wiem, nie
W samotności cały dzień
Wbrew pozorom ledwo trzymam się.
Zakryć każdą z utraconych łez
Sztuczny uśmiech zdobi bladą twarz
Nie pamiętam (co to szczęście)
I codziennie zastanawia mnie
Ile z tego jeszcze wciąż ma sens
W głowie nadal szumi lęku dźwięk
Czy się poddam...
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
Gdy naprawdę chwila ta
Tak ciężka jest, tak ciężka jest (jak głaz)
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
A ten który już tam jest
Wbrew pozorom ledwo trzyma się
Moje Serce proszę zrozum mnie
Nigdy bym nie okłamała Cię
Wkładasz uśmiech na mą smutną twarz
Wiem przy Tobie (co to szczęście)
Moje życie dzieli się na dwa
Z Tobą szczęście, (a bez Ciebie) to nie ja
Sama w domu, słyszę echo ścian
Czy się poddam...
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
Gdy naprawdę chwila ta
Tak ciężka jest, tak ciężka jest
Bo każdy myśli jak to jest
Być na szczycie, wspinać się
A ten który już tam jest
Wbrew pozorom ledwo trzyma się
Moje myśli błądzą gdzieś
Nie ma światła, gubię się
Moje myśli błądzą gdzieś
A ja z nim gubię się
Zgubiłam miłość
Zgubiłam dbałość // x2
Proszę podaj rękę
Proszę przytul mnie
Proszę podaj rękę
Ja dziś potrzebuję Cię
Ciągle myślę jak to jest
Być szczęśliwym, nie wiem, nie
W samotności cały dzień
Tak ciężko jest, tak ciężko jest
Ciągle myślę jak to jest
Być szczęśliwym, nie wiem, nie
W samotności cały dzień
Wbrew pozorom ledwo trzymam się.
niedziela, 8 lipca 2018
Sylwia Lipka - Nie Zapomnę
Zabrakło chwili i zabrakło szans
Twoich, moich, naszych
To nie jest wcale takie proste
Jak byś chciał
Wie to każde z nas
Nie zabiorą nam
Tamtych chwil
I wspólnych wspomnień
Chociaż w oczy wiatr
Znajdźmy siłę w nas
Nie pozwolę ci zapomnieć
(To co w morzu łez
Jeszcze nie stracone)
Widzę dziś świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej już nie zwątpię
Nigdy więcej strachu we mnie
Nie zobaczysz
Na skraju klifów, głębi, ciszy, gdzie
Nikt mnie nie usłyszy
Twój dotyk rozwiewa wszystkie moje
Myśli złe
Wie to każde z nas
Nie zabiorą nam
Tamtych chwil
I wspólnych wspomnień
Chociaż w oczy wiatr
Znajdźmy siłę w nas
Nie pozwolę ci zapomnieć
(To co w morzu łez
Jeszcze nie stracone)
Widzę dziś świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej już nie zwątpię
Nigdy więcej strachu we mnie
Nie zobaczysz
Widzę dzis świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej szarych wspomnień
Nigdy więcej nie zapomnę
Ile znaczysz
Nigdy więce nie zwątpię [x6]
(Nie zwątpię!)
Nie zapomnę!
Widzę dziś świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej już nie zwątpię
Nigdy więcej strachu we mnie
Nie zobaczysz
Widzę dzis świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej szarych wspomnień
Nigdy więcej nie zapomnę
Ile znaczysz
Nie zapomnę
(Nie zwątpię)
Nie zapomnę
Ile znaczysz [x2]
Twoich, moich, naszych
To nie jest wcale takie proste
Jak byś chciał
Wie to każde z nas
Nie zabiorą nam
Tamtych chwil
I wspólnych wspomnień
Chociaż w oczy wiatr
Znajdźmy siłę w nas
Nie pozwolę ci zapomnieć
(To co w morzu łez
Jeszcze nie stracone)
Widzę dziś świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej już nie zwątpię
Nigdy więcej strachu we mnie
Nie zobaczysz
Na skraju klifów, głębi, ciszy, gdzie
Nikt mnie nie usłyszy
Twój dotyk rozwiewa wszystkie moje
Myśli złe
Wie to każde z nas
Nie zabiorą nam
Tamtych chwil
I wspólnych wspomnień
Chociaż w oczy wiatr
Znajdźmy siłę w nas
Nie pozwolę ci zapomnieć
(To co w morzu łez
Jeszcze nie stracone)
Widzę dziś świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej już nie zwątpię
Nigdy więcej strachu we mnie
Nie zobaczysz
Widzę dzis świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej szarych wspomnień
Nigdy więcej nie zapomnę
Ile znaczysz
Nigdy więce nie zwątpię [x6]
(Nie zwątpię!)
Nie zapomnę!
Widzę dziś świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej już nie zwątpię
Nigdy więcej strachu we mnie
Nie zobaczysz
Widzę dzis świat takim jak chcę
Płonie w nas żar tak jak dawniej
Nigdy więcej szarych wspomnień
Nigdy więcej nie zapomnę
Ile znaczysz
Nie zapomnę
(Nie zwątpię)
Nie zapomnę
Ile znaczysz [x2]
sobota, 9 czerwca 2018
Sylwia Lipka - Kalkulacje
Dopada stan
Śpiączka, w której nie ma szans
Na kolejny raz
Spontanicznych cyrkulacji naszych ciał
Nie powiódł się plan i zastygł czas
Między nami nic, więc po co grać
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Szkoda sił na kalkulacje
Nie mogę biec
Mijam już kolejną stację
Przejmuje ster
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Musimy w to grać
W labiryncie wspomnień jeszcze
Tli się żar
W paranoi szukam światła, które znam
Niepewny to stan, lecz muszę wstać
Między nami nic, opada mgła
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Szkoda sił na kalkulacje
Nie mogę biec
Mijam już kolejną stację
Przejmuje ster
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Zaplątane sytuacje
Odpływa sens
Nie wiadomo kto ma rację
Nie wiesz, jak jest?
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Dopada stan
Musimy w to grać [x2]
Szkoda sił na kalkulacje
Nie mogę biec
Mijam już kolejną stację
Przejmuje ster
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Zaplątane sytuacje
Odpływa sens
Nie wiadomo kto ma rację
Nie wiesz, jak jest?
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Śpiączka, w której nie ma szans
Na kolejny raz
Spontanicznych cyrkulacji naszych ciał
Nie powiódł się plan i zastygł czas
Między nami nic, więc po co grać
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Szkoda sił na kalkulacje
Nie mogę biec
Mijam już kolejną stację
Przejmuje ster
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Musimy w to grać
W labiryncie wspomnień jeszcze
Tli się żar
W paranoi szukam światła, które znam
Niepewny to stan, lecz muszę wstać
Między nami nic, opada mgła
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Szkoda sił na kalkulacje
Nie mogę biec
Mijam już kolejną stację
Przejmuje ster
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Zaplątane sytuacje
Odpływa sens
Nie wiadomo kto ma rację
Nie wiesz, jak jest?
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Dopada stan
Musimy w to grać [x2]
Szkoda sił na kalkulacje
Nie mogę biec
Mijam już kolejną stację
Przejmuje ster
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
Zaplątane sytuacje
Odpływa sens
Nie wiadomo kto ma rację
Nie wiesz, jak jest?
Dajmy ponieść się na chwilę
Zero do stracenia
poniedziałek, 27 listopada 2017
Zobacz - Sylwia Lipka
1. Zobacz jak kwitnie świat
Gdy mnie nie trzymasz w dłoni
Zastanów się skąd uśmiech ten
Nie chce zejść (o nie!)
Jestem już w połowie drogi
Nie masz siły by mnie gonić
Z Tobą chciałam spędzić dzień
To się nawet nie chce zmieścić w głowie
jak ściągałeś mi sen z powiek?
Przy Tobie
z nudów
spać się chce
przestałam już dawno biec
i tak nie złapiesz nigdy mnie
nie będę będę będę starać się
Ref. tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
mogłeś tu
obok stać
a nie szczędzić czas
2. Teraz dzień pachnie bzem
na nowe mam ochotę
i śpiewam kiedy śpiewać chcę
(bo chcę! Non stop!)
Pierwszy raz tak
Wolna czuje się jak ptak
polecę tam gdzie woła mnie wiatr
To się nawet nie chce zmieścić w głowie
jak ściągałeś mi sen z powiek?
Przy Tobie
z nudów
spać się chce
przestałam już dawno biec
i tak nie złapiesz nigdy mnie
nie będę będę będę starać się
Ref. tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
mogłeś tu
obok stać
a nie szczędzić czas
tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
Dzisiaj zamykam Cię w pudle bez dna
Zawsze mogę wyjąć Cię
Lecz nie pamiętam jak
3. dobrze wiem, czego chcesz
ujrzałam to we śnie - nie,
nie będę więcej łasić się(obudź się!)
(no weź!)
na wspólne chwile już za późno
dużo pięknych słów na próżno
a chciałam Tobie tyle dać
chyba robisz sobie ze mnie żarty
ile można walczyć z wiatrem
następnym razem bądź na czas
choć na starej wspólnej fotografii
dobrze wyglądamy razem
wyrzucam ją, zapomnieć chcę
Ref. tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
mogłeś tu
obok stać
a nie szczędzić czas
tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
Dzisiaj zamykam Cię w pudle bez dna
Zawsze mogę wyjąć Cię
Lecz nie pamiętam jak
Gdy mnie nie trzymasz w dłoni
Zastanów się skąd uśmiech ten
Nie chce zejść (o nie!)
Jestem już w połowie drogi
Nie masz siły by mnie gonić
Z Tobą chciałam spędzić dzień
To się nawet nie chce zmieścić w głowie
jak ściągałeś mi sen z powiek?
Przy Tobie
z nudów
spać się chce
przestałam już dawno biec
i tak nie złapiesz nigdy mnie
nie będę będę będę starać się
Ref. tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
mogłeś tu
obok stać
a nie szczędzić czas
2. Teraz dzień pachnie bzem
na nowe mam ochotę
i śpiewam kiedy śpiewać chcę
(bo chcę! Non stop!)
Pierwszy raz tak
Wolna czuje się jak ptak
polecę tam gdzie woła mnie wiatr
To się nawet nie chce zmieścić w głowie
jak ściągałeś mi sen z powiek?
Przy Tobie
z nudów
spać się chce
przestałam już dawno biec
i tak nie złapiesz nigdy mnie
nie będę będę będę starać się
Ref. tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
mogłeś tu
obok stać
a nie szczędzić czas
tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
Dzisiaj zamykam Cię w pudle bez dna
Zawsze mogę wyjąć Cię
Lecz nie pamiętam jak
3. dobrze wiem, czego chcesz
ujrzałam to we śnie - nie,
nie będę więcej łasić się(obudź się!)
(no weź!)
na wspólne chwile już za późno
dużo pięknych słów na próżno
a chciałam Tobie tyle dać
chyba robisz sobie ze mnie żarty
ile można walczyć z wiatrem
następnym razem bądź na czas
choć na starej wspólnej fotografii
dobrze wyglądamy razem
wyrzucam ją, zapomnieć chcę
Ref. tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
mogłeś tu
obok stać
a nie szczędzić czas
tak, to ja
zobacz sam
jak kolorów nabrał mój świat
Dzisiaj zamykam Cię w pudle bez dna
Zawsze mogę wyjąć Cię
Lecz nie pamiętam jak
Uskrzydlasz Mnie - Sylwia Lipka
Widzę Twój uśmiech przez łzy
Czuję szczęście
Płomień ognia w sercu mym
Jesteś mym schronem
w każdy deszcz
Gdy jesteś obok,
odchodzi cień
Widzę Twój uśmiech przez łzy
Czuję szczęście
Płomień ognia w sercu mym
Nie chce byś odszedł ani na dzień
Bardzo Cię kocham,
więc proszę zostań
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
Kiedy nie ma obok Cię
obejmij przygarnij mnie
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
To przy Tobie śpiewam w dzień,
bo Ty uskrzydlasz mnie!
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się
Tak chcę!
Tak chcę!
Złap dłoń i leć
Więc Ty choć raz złap mnie za swoją dłoń
i leć, tak leć!
Bo ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo Ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się,
tak chcę!
tak chcę!
Złap dłoń i leć
Patrzę w twe morskie oczy
Widzę promyk,
jakby świetlik wyszedł z mgły
Teraz jak w mroku, gdy nie ma Cię
więc podejść, przytul i pociesz mnie
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
Kiedy nie ma obok Cię
obejmij przygarnij mnie
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
To przy Tobie śpiewam w dzień,
bo Ty uskrzydlasz mnie!
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się
Tak chcę!
Tak chcę!
Złap dłoń i leć
Więc Ty choć raz złap mnie za swoją dłoń
i leć, tak leć!
Bo Ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo Ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się
tak chcę!
tak chcę!
Złap dłoń i leć
Czuję szczęście
Płomień ognia w sercu mym
Jesteś mym schronem
w każdy deszcz
Gdy jesteś obok,
odchodzi cień
Widzę Twój uśmiech przez łzy
Czuję szczęście
Płomień ognia w sercu mym
Nie chce byś odszedł ani na dzień
Bardzo Cię kocham,
więc proszę zostań
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
Kiedy nie ma obok Cię
obejmij przygarnij mnie
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
To przy Tobie śpiewam w dzień,
bo Ty uskrzydlasz mnie!
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się
Tak chcę!
Tak chcę!
Złap dłoń i leć
Więc Ty choć raz złap mnie za swoją dłoń
i leć, tak leć!
Bo ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo Ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się,
tak chcę!
tak chcę!
Złap dłoń i leć
Patrzę w twe morskie oczy
Widzę promyk,
jakby świetlik wyszedł z mgły
Teraz jak w mroku, gdy nie ma Cię
więc podejść, przytul i pociesz mnie
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
Kiedy nie ma obok Cię
obejmij przygarnij mnie
Budzić się przy Tobie chcę,
no bo tracę zmysły swe
To przy Tobie śpiewam w dzień,
bo Ty uskrzydlasz mnie!
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się
Tak chcę!
Tak chcę!
Złap dłoń i leć
Więc Ty choć raz złap mnie za swoją dłoń
i leć, tak leć!
Bo Ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo Ty uskrzydlasz mnie, tak mnie
Bo ja choć raz przy Tobie wzbijam się
tak chcę!
tak chcę!
Złap dłoń i leć
Subskrybuj:
Posty (Atom)