Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bovska (PL). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bovska (PL). Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 października 2021

BOVSKA - Wujek G.

Czuję się głupia, czuję się mądra
Czuję się gruba, czuję się brzydka
Czuję się ładna, czuję się źle
Czuję, że sama ze sobą to nie
Może mi podpowie Google Now
Nie ma odpowiedzi na mój stan
Potem weź, nie dziw się
Że jest trochę tak, trochę nie
Wujek G. nie powie ci
Jak, dlaczego, gdzie i z kim
Czuję się dumna, czuję się słaba
Czuję się silna, czuję się naga
Czuję bezwstydna, czuję samotna
Czuję się mało dla ciebie istotna
Nie wiem czemu we mnie taki stan
Sprawdzam w Wikipedii - gówno mam
Potem weź, nie dziw się
Że jest trochę tak, trochę nie
Wujek G. nie powie ci
Jak, dlaczego, gdzie i z kim
Potem weź, nie dziw się
Że jest trochę tak, trochę nie
Wujek G. nie powie ci
Jak, dlaczego, gdzie i z kim

środa, 8 kwietnia 2020

BOVSKA - Między nami

między nami cisza głucha
miedzy nami naga prawda
między nami nie chce mi się wcale z tobą gadać
miedzy nami kilometry
tam gdzie nas poniosły nogi
miedzy nami powiem tobie, lepiej zejdź mi dzisiaj z drogi

chce z tobą chodzić wolno
zaglądać w twoje oczy
i ciebie chce dotykać
nie musieć o nic pytać
chce z tobą chodzić wolno
i twoje myśli czytać
nie wstydzić sie niczego
tak ufać, ze nie pytać 'dlaczego?'

między nami jest i będzie
miedzy nami czułe miejsce
między nami ostre słowa
czasem od nich boli głowa
między nami coś wibruje
nawet jeśli nie rozumiem
między nami zdradzę tobie
czasem kochać cie nie umiem

chce z tobą chodzić wolno
zaglądać w twoje oczy
i ciebie chce dotykać
nie musieć o nic pytać
chce z tobą chodzić wolno
i twoje myśli czytać
nie wstydzić sie niczego
tak ufać, ze nie pytać 'dlaczego?'

sobota, 7 grudnia 2019

BOVSKA - Będę przy tobie

gdy ciebie nie ma obok
dudni mi w uszach samotność
szelest włosów
trzask palców rąk
kiedy dotykałeś mnie
miękko jak aksamit

ja wiem, ze miedzy nami świat się rozdziela
miłość jak spoiwo to skleja

Będę, będę przy tobie, przy tobie
będę śmiać się na zmianę i płakać
Będę, będę przy tobie, przy tobie
będę stać choć w sercu rana
niełatwo z tobą, niełatwo z tobą,
mimo ze kierunek ten sam
Będę, będę przy tobie, przy tobie
będę, dobrze że cię mam

gdy z tobą będę blisko
słyszę jak buzuje miłość
w żyłach grzeje krew
w oku błysk
kiedy spoglądałeś do wewnątrz mojej ciszy

Będę, będę przy tobie, przy tobie
będę śmiać się na zmianę i płakać
Będę, będę przy tobie, przy tobie
będę stać choć w sercu rana
niełatwo z tobą, niełatwo z tobą,
mimo ze kierunek ten sam
Będę, będę przy tobie, przy tobie
będę, dobrze że cię mam

Będę przy tobie
Będę przy tobie
dobrze że cię mam

sobota, 19 października 2019

Bovska - Leżałam

leżałam w wannie, myśląc o tobie
ciemno i cicho wokół
siedzisz w mojej głowie
mojego ciała zaokrąglenia
szeptały do mnie krótkie słowa zapomnienia
szukałam ciebie w tafli odbiciu
na załamaniach wody siedzisz gdzieś w ukryciu
straciłam z oczu czułe spojrzenia
zostatały tylko marne niedopowiedzenia

długie noce, krótkie noce
ufundowałeś mi
im mam ciebie coraz mniej
tym ciebie więcej chcę

tak, już wiem jak smakuje miłość z twoich ust
brak mi słów, ale proszę cię
mów do mnie mów

patrzyłeś na mnie znad umywalki
czytałeś na głos opowieści rajskich treści
w bliskim i ciepłym mym zanurzeniu
poddałam się błogiemu nic nie robieniu
mogłabym trwać tak bez czasu presji
bez niedomówień, trudnych rozmów i pretensji
cichej pewności szukałam w sobie
myśli właściwy obieg krąży mi po głowie

długie noce, krótkie noce
ufundowałeś mi
im mam ciebie coraz mniej
tym ciebie więcej chcę

tak, już wiem jak smakuje miłość z twoich ust
brak mi słów, ale proszę cię
mów do mnie mów

sobota, 24 listopada 2018

BOVSKA - Autoreset

Mam... wewnątrz zapisany błąd
Jak lont, saletry, popiołu swąd
W dym... wbiegam, w środku pali się
Ja tnę... przewody i wpuszczam tlen
Przepalony twardy dysk
Kruche złącza...
Nie układa się w nich myśl
Wkrada rozpacz...
Nie ta droga

O świcie budzi mnie
Nocnego lęku cień
Ja biegnę, biegnę, dalej biegnę
By zapomnieć
O świcie budzi mnie
Nocnego lęku cień
Ja biegnę, biegnę, dalej biegnę
By zapomnieć

W głąb... patrzę, zbieram resztki mnie
Bez sił... przerwanej transmisji jęk
Przepalony twardy dysk
Kruche złącza...
Nie układa się w nich myśl
Wkrada rozpacz...
Nie ta droga

O świcie budzi mnie
Nocnego lęku cień
Ja biegnę, biegnę, dalej biegnę
By zapomnieć
O świcie budzi mnie
Nocnego lęku cień
Ja biegnę, biegnę, dalej biegnę
By zapomnieć

O świcie budzi mnie
Nocnego lęku cień
Ja biegnę, biegnę, dalej biegnę
By zapomnieć
O świcie budzi mnie
Nocnego lęku cień
Ja biegnę, biegnę, dalej biegnę
By zapomnieć

Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć
Biegnę, by zapomnieć

środa, 7 listopada 2018

BOVSKA - XYZ

Ja w domu ciebie czekam, kiedy wrócisz z daleka,
usiądziesz ze mną cicho, opowiem tobie bliskość.
Patrzysz w moje oczy - widzę świat szeroki,
co ze mną razem przemierzasz, choć czasem ciemno i przepaść

1, 2, 3 - liczę godziny i dni
4, 5 – zmieniasz fikcję w rzeczywistość
6, 7 – wciągań nosem cie jak tlen
8,9 – czuję, wiem

1, 2, 3 – rozbieram się, ty patrzysz
4, 5 = kawałek po kawałku pieść
6, 7 – wryta w pamięci twoja treść
8,9 – czuję, wiem

jeszcze nas nie rozdzielił czas
starość nie dopadła
może nam zapisany dzień, dwa?
może długie lata?
sporo wody upłynęło, bym wiedziała co do czego
póki siły staczy mi, wciąż poznaje na nowo nas

jak ocean głęboki
szukam do ciebie drogi
chce cię oswoić na później
gdy będzie jeszcze trudniej
Dziele na kawałki uwagi twej ułamki
Czuje ciała rytmy, zapisują w myśli

1, 2, 3 - liczę godziny i dni
4, 5 – zmieniasz fikcję w rzeczywistość
6, 7 – wciągań nosem cie jak tlen
8,9 – czuję, wiem

1, 2, 3 – rozbieram się, ty patrzysz
4, 5 = kawałek po kawałku pieść
6, 7 – wryta w pamięci twoja treść
8,9 – czuję, wiem

jeszcze nas nie rozdzielił czas
starość nie dopadła
może nam zapisany dzień, dwa?
może długie lata?
sporo wody upłynęło, bym wiedziała co do czego
póki siły staczy mi, wciąż poznaje na nowo nas

sobota, 13 października 2018

BOVSKA - Kęsy

ja w betonowym ogrodzie stoję
wyrasta z podziemi krzak
jak chwast kiełkuje mi w głowie
owocuje, nabiera barw myśl
co zatruwa krwioobieg, zamraża ruchy, łamie mi kark
gdzieś mi przepadł po drodze
wrony krakanie nie daje spać

musimy iść, zgubić się
gdzie nie znajdą nas
tańczyć jakby jutra miało nie być
musimy iść jedne dzień
jakby skończyć miało się
szybko zgasło, wiec się nie śpiesz
dawaj, bierz
chce mi się śmiać, płakać, śpiewać
z tobą całować
musimy iść, dawaj, dawaj, bierz

unoszę ciężko nad blokiem chmurę myśli czarnych jak smog
w odbiciu okna zniknąłeś, czuje mokrego betonu woń
kęs za kęsem obgryzam
miasto moje smakuje jak ty
zabiorę ciebie po drodze przypomnisz sobie po co i z kim

musimy iść, zgubić się
gdzie nie znajdą nas
tańczyć jakby jutra miało nie być
musimy iść jedne dzień
jakby skończyć miało się
szybko zgasło, wiec się nie śpiesz
dawaj, bierz
chce mi się śmiać, płakać, śpiewać
z tobą całować
musimy iść, dawaj, dawaj, bierz

musisz być, kopać twarz
w słońcu siebie grzać
śpiewać jakby to ostatni raz
musisz być, krzyczeć, śmiać się do łez
gdy nienośnie rośnie cio z podziemi krzak
musi być, kochać spać, stale w dobro grać
patrzeć jakbyś jutra miał nie widzieć
całuj się, bądź z kim chcesz
jakby skończyć miało się jutro zgasło, wiec się spiesz
wsiadaj, jedź!

musimy iść, zgubić się
gdzie nie znajdą nas
tańczyć jakby jutra miało nie być
musimy iść jedne dzień
jakby skończyć miało się
szybko zgasło, wiec się nie śpiesz
dawaj, bierz
chce mi się śmiać, płakać, śpiewać
z tobą całować
musimy iść, dawaj, dawaj, bierz