Znajdź słaby punkt we mnie
Podaj współrzędne
W głowie masz wzór
Mów co chcesz
Nie staraj się szczędzić gorzkich słów
Też swoją znam topografię
Mapę pełną ról
Uczę lubić się
Choć wiele to zajęło mi
Przyjaźnię się ze sobą dziś
Chcesz poznać mnie
To najlepszy czas
Między nami jest granica cienka
Kiedy zmyjemy całkiem z siebie make up
Znowu do prawdy
Niepotrzebny jest dostępu klucz
Bo myślę że różnica jest niewielka
A może też odnajdziemy się w tych dźwiękach
Łatwiej nam jest
Gdy mamy wspólny puls
Wciąż jest we mnie miejsce dla dwojga
Za sznurki pociąga
Mój anioł i diabeł stróż
Ja mam nowy cel
Postawić się na swym miejscu znów
Sobie znajoma
Jednogłośna już
Uczę lubić się
Choć wiele to zajęło mi
Przyjaźnię się ze sobą dziś
Chcesz poznać mnie
To najlepszy czas
Między nami jest granica cienka
Kiedy zmyjemy całkiem z siebie make up
Znowu do prawdy
Niepotrzebny klucz
Bo myślę że różnica jest niewielka
A może też odnajdziemy się w tych dźwiękach
Łatwiej nam jest
Gdy mamy wspólny puls
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natalia Kukulska (PL). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natalia Kukulska (PL). Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 października 2021
Natalia Kukulska - Jednogłośna
poniedziałek, 20 maja 2019
Natalia Kukulska - Pióropusz
Kto się ośmieli ściągać mnie w dół?
Swoich klakierów zebrałam tłum
Jedzą mi z ręki, spijają z warg
Żądni wszystkiego, co tylko mam
Głosy sprzeciwu nie liczą się
Gdy chrupie skórka w kremie brulee
Fanfary, dymy, czary i blask
Cyrkowe chwyty dla chłonnych mas
Wszystko z siebie dam
I omamię ich na tyle
By kochali mnie
By kochali choć przez chwilę
Kto się ośmieli ściągać mnie w dół
Skórę mam twardą chroni, jak mur
Dbam o higienę wpatrzonych głów
Jednorazowych używam słów
Wszystko z siebie dam
I omamię ich na tyle
By kochali mnie
By kochali choć przez chwilę
Pióropusz pod namiotem
Nie widzisz tego, że
Najmniejszy nawet gest
Wołaniem rozpaczliwym o uwagę
Twoją jest
Marzeniem, by Cię mieć
Bo każda moja część
Do Ciebie jest tęsknotą i osobną roni łzę
Jak trzepotanie rzęs
Gdy oko ślepe jest
Potrzebna, jak pióropusz pod namiotem stałam się
Więc nowy znajdę cel
Obrócę wszystko w śmiech
Rozkocham w sobie wiele innych serc
Wszystko z siebie dam
I omamię ich na tyle
By kochali mnie
By kochali choć przez chwilę
Pióropusz pod namiotem
czwartek, 3 stycznia 2019
Natalia Kukulska - Rekonstrukcja
W chorym ciele chory duch, w gabinecie odnowy
Toczy walkę dzień po dniu, by stał się cud
Sprzymierzeńca znalazł już, w kwasie hialuronowym
Ma nadzieję biedny duch, że do szczęścia to klucz
Nad młodością trzymam władzę
Sprytnie z czasem w chowanego sobie gram
Co się zmarszczy, to wygładzę
Z rekonstrukcją sobie radzę
Mówi się o rybie, że psuć się zaczyna od głowy
Znów dokarmić ciało chcę podstępy mózg
Byleby nie znalazł się wśród figur woskowych
Bo ucieknie z niego treść chociaż ciało bez bruzd
Nad młodością trzymam władzę
Sprytnie z czasem w chowanego sobie gram
Co się zmarszczy, to wygładzę
Z rekonstrukcją sobie radzę
Podnieść na duchu muszę ducha
Co Bogu ducha winien uduchowiony duch
Bo wciąż na ducha jest posucha
Niech z duchem czasu wygra uśpiony w głębi wróg
Podnieść na duchu muszę ducha
Co Bogu ducha winien uduchowiony duch
Bo wciąż na ducha jest posucha
Niech z duchem czasu wygra uśpiony w głębi wróg
Toczy walkę dzień po dniu, by stał się cud
Sprzymierzeńca znalazł już, w kwasie hialuronowym
Ma nadzieję biedny duch, że do szczęścia to klucz
Nad młodością trzymam władzę
Sprytnie z czasem w chowanego sobie gram
Co się zmarszczy, to wygładzę
Z rekonstrukcją sobie radzę
Mówi się o rybie, że psuć się zaczyna od głowy
Znów dokarmić ciało chcę podstępy mózg
Byleby nie znalazł się wśród figur woskowych
Bo ucieknie z niego treść chociaż ciało bez bruzd
Nad młodością trzymam władzę
Sprytnie z czasem w chowanego sobie gram
Co się zmarszczy, to wygładzę
Z rekonstrukcją sobie radzę
Podnieść na duchu muszę ducha
Co Bogu ducha winien uduchowiony duch
Bo wciąż na ducha jest posucha
Niech z duchem czasu wygra uśpiony w głębi wróg
Podnieść na duchu muszę ducha
Co Bogu ducha winien uduchowiony duch
Bo wciąż na ducha jest posucha
Niech z duchem czasu wygra uśpiony w głębi wróg
czwartek, 20 grudnia 2018
Natalia Kukulska - Im Wiecej Ciebie Tym Mniej
Im więcej słów dałeś mi już
tym później mniej zostanie.
Dlatego nie mówiąc nic słowa niosę ci,
w drżeniu rąk kiedy stąd odchodzisz.
Im więcej już zdarzyło się
tym później mniej zostanie,
oszukać próbuję czas, już nie chodzę spać.
Każdą z chwil przeżyć chce jeszcze raz.
Im więcej ciebie tym mniej,
bardziej to czuje niż wiem.
Naprawdę im więcej ciebie tym mniej,
jak to jest możliwe.
Dlaczego im więcej ciebie tym mniej
czy nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknie już za tobą.
A kiedy śpisz otulam cię
cudowną dłoni kołdrą.
I niosę przez każdą noc taki we mnie strach,
że mi z rąk w jakąś noc wypadniesz.
Im więcej ciebie tym mniej,
bardziej to czuje niż wiem.
Naprawdę im więcej ciebie tym mniej,
jak to jest możliwe.
Dlaczego im więcej ciebie tym mniej
czy nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknie już za tobą.
Zapominam że pod skórą gdzieś chowamy lęk
ja wiem, ja wiem.
Nie zamknę oczu boję się,
że znikniesz gdy otworzę je.
Im więcej ciebie tym mniej,
bardziej to czuje niż wiem.
Im więcej ciebie tym mniej
jak to jest możliwe.
Im więcej ciebie tym mniej
nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknię już za tobą.
tym później mniej zostanie.
Dlatego nie mówiąc nic słowa niosę ci,
w drżeniu rąk kiedy stąd odchodzisz.
Im więcej już zdarzyło się
tym później mniej zostanie,
oszukać próbuję czas, już nie chodzę spać.
Każdą z chwil przeżyć chce jeszcze raz.
Im więcej ciebie tym mniej,
bardziej to czuje niż wiem.
Naprawdę im więcej ciebie tym mniej,
jak to jest możliwe.
Dlaczego im więcej ciebie tym mniej
czy nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknie już za tobą.
A kiedy śpisz otulam cię
cudowną dłoni kołdrą.
I niosę przez każdą noc taki we mnie strach,
że mi z rąk w jakąś noc wypadniesz.
Im więcej ciebie tym mniej,
bardziej to czuje niż wiem.
Naprawdę im więcej ciebie tym mniej,
jak to jest możliwe.
Dlaczego im więcej ciebie tym mniej
czy nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknie już za tobą.
Zapominam że pod skórą gdzieś chowamy lęk
ja wiem, ja wiem.
Nie zamknę oczu boję się,
że znikniesz gdy otworzę je.
Im więcej ciebie tym mniej,
bardziej to czuje niż wiem.
Im więcej ciebie tym mniej
jak to jest możliwe.
Im więcej ciebie tym mniej
nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknię już za tobą.
sobota, 9 czerwca 2018
Natalia Kukulska - Miau
W czepku urodzony
Wokół siebie robi szum
W samo-zachwyt uzbrojony
Zdradza go zbyt pewny chód
Na życia szachownicy
Wszystkie ruchy pionków zna
Z nikim się nie liczy
Z życia czerpie aż do dna
Do dna!
Zawsze w środek tarczy
Padał każdy jego strzał
Miał być skok na cztery łapy
Jednak złamał mu pewności kark
Nikt mu lampki nie zapalił
Żalu tyle co napłakał kot
Został tylko po nim napis
Na mogile co przykryła go
Co chciał,
Cco miał
Co chciał
To miał
/10x
Wyżej, mocniej, głośniej, prędzej
Był od szczytu o jeden krok
Niżej, mocniej, głośniej, prędzej
Bez zaszczytu zaliczył dno
Wyżej, głośniej, mocniej, prędzej
Był od szczytu o jeden krok
O jeden krok
Niżej, mocniej, głośniej, prędzej
Bez zaszczytu zaliczył dno
Samo dno
Co chciał
To miał
/10x
Wokół siebie robi szum
W samo-zachwyt uzbrojony
Zdradza go zbyt pewny chód
Na życia szachownicy
Wszystkie ruchy pionków zna
Z nikim się nie liczy
Z życia czerpie aż do dna
Do dna!
Zawsze w środek tarczy
Padał każdy jego strzał
Miał być skok na cztery łapy
Jednak złamał mu pewności kark
Nikt mu lampki nie zapalił
Żalu tyle co napłakał kot
Został tylko po nim napis
Na mogile co przykryła go
Co chciał,
Cco miał
Co chciał
To miał
/10x
Wyżej, mocniej, głośniej, prędzej
Był od szczytu o jeden krok
Niżej, mocniej, głośniej, prędzej
Bez zaszczytu zaliczył dno
Wyżej, głośniej, mocniej, prędzej
Był od szczytu o jeden krok
O jeden krok
Niżej, mocniej, głośniej, prędzej
Bez zaszczytu zaliczył dno
Samo dno
Co chciał
To miał
/10x
niedziela, 6 maja 2018
Natalia Kukulska - Na Koniec Świata
Płacz, nie wstydź się
Inni tańczą w twojej łzie
A z Twojego smutku mały cień
Ulotny dźwięk
Śpij mocnym snem
Inni kiedyś też zmęczą się
Przez kurtynę codzienności chcesz
Za szybko przejść
To tylko wstęp
Bilet jest w jedną stronę
Nie ma ulgowych miejsc
Tajemnicą jest cel
Zbieraj siły na drogę
Zróbmy kolejny krok
Tylko przy mnie bądź
Rdza, ruda śmierć
Gość niechciany panoszy się
Marszczy twarze, karmi smutkiem
Wie, jak zatruć krew
My jedni z tych
W milionowy wpisani pył
Znalezione puzzle złączenie sił
By dalej iść
Bilet jest w jedną stronę
Nie ma ulgowych miejsc
Tajemnicą jest cel
Zbieraj siły na drogę
Zróbmy kolejny krok
Tylko przy mnie bądź
Inni tańczą w twojej łzie
A z Twojego smutku mały cień
Ulotny dźwięk
Śpij mocnym snem
Inni kiedyś też zmęczą się
Przez kurtynę codzienności chcesz
Za szybko przejść
To tylko wstęp
Bilet jest w jedną stronę
Nie ma ulgowych miejsc
Tajemnicą jest cel
Zbieraj siły na drogę
Zróbmy kolejny krok
Tylko przy mnie bądź
Rdza, ruda śmierć
Gość niechciany panoszy się
Marszczy twarze, karmi smutkiem
Wie, jak zatruć krew
My jedni z tych
W milionowy wpisani pył
Znalezione puzzle złączenie sił
By dalej iść
Bilet jest w jedną stronę
Nie ma ulgowych miejsc
Tajemnicą jest cel
Zbieraj siły na drogę
Zróbmy kolejny krok
Tylko przy mnie bądź
niedziela, 25 marca 2018
Natalia Kukulska - Ostatnia prosta
Boso stań na ziemi, oddechem nasyć się, póki jesteś tu (jesteś tu)
Wciąż możesz wiele zmienić, w natury tryby wejdź, skoro jesteś tu (jesteś tu)
Liczyłeś dni tygodnia, a minął cały rok, ciągle jesteś tu (jesteś tu)
Nim tanio skórę oddasz, sumienie obudź, bo jeszcze jesteś tu
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Studni dno już widać, zasobów nowych brak, czy za późno już? (późno już)
Gdy w kwaśnym deszczu pływam, powoli tracę smak, czy za późno już? (późno już)
Nie widząc i nie słysząc, odwieczne prawa gnę, czy za późno już? (późno już)
W objęcia technologii z nadzieją wtulam się, czy za późno już?
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Kiedy po mnie zniknie ślad
W końcu jestem tylko mgnieniem
Dzikość tu wyrośnie pełna barw
Czy nowy przyjdzie czas i nowe naznaczenie
Zbliża się już początek końca, końca, końca, końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Ostatnia prosta, ostatnia prosta
Wciąż możesz wiele zmienić, w natury tryby wejdź, skoro jesteś tu (jesteś tu)
Liczyłeś dni tygodnia, a minął cały rok, ciągle jesteś tu (jesteś tu)
Nim tanio skórę oddasz, sumienie obudź, bo jeszcze jesteś tu
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Studni dno już widać, zasobów nowych brak, czy za późno już? (późno już)
Gdy w kwaśnym deszczu pływam, powoli tracę smak, czy za późno już? (późno już)
Nie widząc i nie słysząc, odwieczne prawa gnę, czy za późno już? (późno już)
W objęcia technologii z nadzieją wtulam się, czy za późno już?
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Kiedy po mnie zniknie ślad
W końcu jestem tylko mgnieniem
Dzikość tu wyrośnie pełna barw
Czy nowy przyjdzie czas i nowe naznaczenie
Zbliża się już początek końca, końca, końca, końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Zbliża się już początek końca
Przed nami jeszcze ostatnia prosta
Ostatnia prosta, ostatnia prosta
Subskrybuj:
Posty (Atom)